mojej konsumentki stwierdzono na podstawie rezonansu magnetycznego stwardnienie rozsiane, pani prof.prowadząca leczenie SAMA zaproponowała picie Alveo. Piję 2x dziennie i czuje się dobrze. Pozdrawiam!
U mojej sąsiadki stwierdzono SM r1,5 roku temu. Na swoją odpowiedzialność zaprosiłem ją do siebie na spotkanie z moim sponsorem wielkim człowiekiem Romanem Dudzińskim z Radzynia Podlaskiego, który jak mało który lekarz posiada przeogromną wiedzę medyczną i doświadczenie wielu lat leczenia ludzi różnymi preparatami roślinnymi. Wspomniana sąsiadka bardzo słabu juz chodziła, z dosyć zauważalną trudnością mówiła a stolec robiła 1xna tydzień póltora.
Po czterech dniach picia ALVEO zaczęła stolec oddawać co drugi dzień.
Dzisiaj sama sprawnie chodzistolec oddaje codziennie i cieszy się każdego dnia i swoich małych jeszcze dzieci.
Wczoraj po polnocy wrocilem do domu. Mialem spotkania z ludzmi z mojej grupy konsumenckiej. Spotkalem sie tez z Pania Krysia. Kobieta od dluzszego czasu cierpi na stwardnienie rozsiane. Po dwoch tygodniach przyjmowania ALVEO, jej "slomiane nogi" staly sie bardziej stabilne a jej rece powoli zaczynaja wracac do normalnego stanu.
Od jakiegos czasu Pani Krysia moze przespac cala noc i ogolnie czuje sie lepiej. Bylem naprawde zdumiony jej wynikami, i bardzo szybkimi efektami!
Moja znajoma w wieku 45 lat choruje na stwardnienie rozsiane. ALVEO zażywa dwa razy dziennie po 28 ml od dwóch miesięcy. Dotychczas zawsze podpierała się laską gdy chciała przejść nawet kilka kroków. Niedawno na pewnym spotkaniu miała wziąć udział w pokazie. Wymagało to od niej przejścia około 15-tu metrów na podium. Ku mojej radości poszła bez laski i sama weszła po stopniach na podium. Dopiero schodząc z podium zatrzymalą się przed stopniami - wtedy zdała sobie sprawę, że nie ma laski, którą zawsze dotychczas posługiwała się podczas chodzenia. Jej wyraz twarzy wskazywał, że sama była tym zaskoczona. Nie wiem, czy ALVEO potrafi całkowicie wyleczyć tą ciężką chorobę, ale wiem i widzę, że na pewno spowalnia, a nawet jakby cofa skutki choroby
Mam konsumentkę p. Małgosię, która pije Alveo od 24 lipca 2004. Zaproponowałem jej, po przeczytaniu art. z magazynu "Zdrowie i sukces"nr 3/2004, Wykryto u niej torbiel pajęczynówki /XII 2002/. Problem był również z jej sercem- silna arytmia i wysoki puls, więc lekarze wykluczyli zabieg operacyjny.Leczenie farmakologiczne trwało ok 2 lat. Pani Małgosia przyjmowanie Alveo zaczęła od wizyt u neurochirurga i kardiologa, w celu zapytania, czy może to spożywać. Wynik rozmów - BRAĆ. Na tym nie koniec, dowiedziała się, że ma też stwardnienie rozsiane. Wynik po 2 m-cach picia Alveo: ustąpienie paralizu lewej strony, wzmocnienie siły w nogach/ trudno jej było wczesniej wejść po 3 schodach, a teraz na wycieczce weszło po420 stopniach/ sen nocny, regilarne wypróznianie, radość z życia, rzadsze bóle głowy.Ważne było dla niej również to ,że profesorowie leczący ja wyrażali pozytywne opinie na temat tego specyfiku, a mąż jednej p. doktor jest też konsumentem Alveo. Zalecili jej picie Alveo jak najdłużej, bo to dla niej
jedyne "lekarstwo".
Mam 49 lat i już od 15 lat choruję na stwardnienie rozsiane, padaczkę oraz inne choroby związane z SM. Choroba pojawiła się nagle wpływając nieodwracalnie na moje życie. Przez kolejne lata choroba nasilała się a ja odczuwałam coraz silniejsze bóle głowy, bóle stawów, paraliż prawej strony. Występowały kłopoty ze snem, układem moczowym. Ponadto często się denerwowałam, co źle wpływało na domowników.
Nie mogłam sama funkcjonować i ciągle byłam zdana na pomoc bliskich.
W sierpniu 2004r. odwiedził nas kuzyn Robert Kozak, który przedstawił mi preparat i opowiedział jak bardzo pomógł jego bliskim. Zdecydowałam się na kurację. Wierzyłam w lecznicze działanie ziół. Stosowałam je przez wiele lat.
Wraz z upływem kolejnych dni kuracji zaczęły ustępować bóle głowy, nóg i zaczęłam w końcu spać spokojnym snem. Istotne efekty nastąpiły po 4 preparatach. Ustały ataki padaczki, które wcześniej zdarzały się codziennie do trzech razy na dzień. Już nie trzeba było wzywać pogotowia, które przyjeżdżało co dwa dni, a ja stopniowo zaczęłam odzyskiwać wiarę w siebie. Znacznie zmniejszyłam dawkę środka przeciwbólowego: Tramal Retro 100 z 5 dawek dziennie do 1 lub 2 na dwa dni. Mama przestała krzyczeć z byle powodu. Do domu powróciła radosna atmosfera. Tym bardziej, że mój syn Andrzej podpisał umowę z firmą Akuna i rozpoczął dynamiczne tworzenie grupy konsumenckiej posługując się namacalnym dowodem w postaci mojego obecnego stanu zdrowia. Zaczęły dzwonić również telefony ludzi, którym potwierdzałam efekty. Dzięki systemowi zniżek oferowanemu przez firmę preparat obecnie nie stanowi obciążenia dla naszego budżetu domowego.
Dla mnie to istny cud, że w tak krótkim czasie tak bardzo poprawił się stan mojego zdrowia oraz atmosfera w domu. Polecam wszystkim Alveo. Choroba może przyjść nagle i mocno zmienić moje życie. Dlatego tak ważna jest profilaktyka oraz prowadzenie zdrowego trybu życia. Alveo czyni cuda.
Skwierzynianka